Aktualności

Nowa para diecezjalna.

 

Zgodnie z Zasadami Domowego Kościoła Krąg diecezjalny przedstawił Księdzu Biskupowi Krzysztofowi Nitkiewiczowi trzy małżeństwa w kolejności ustalonej w drodze głosowania, jako kandydatów do posługi Pary diecezjalnej Domowego Kościoła – Beatę i Andrzeja Wereskich,
Ewę i Tadeusza Klimków, Marię i Bogusława Lechocińskich.

 

        Dziękujemy  małżeństwom, które zgodziły się kandydować na  parę diecezjalną, za gotowość  do pełnienia tak odpowiedzialnej posługi.

 

       Z radością informujemy, że Ks. Biskup udzielił misji i błogosławieństwa  Beacie i Andrzejowi Wereskim – nowej parze diecezjalnej Domowego Kościoła Gałęzi Rodzinnej Ruchu Światło Życie.

 

      Beata i Andrzej mieszkają w Janowie Lubelskim , w Domowym Kościele formują się od 6 lat,    a od 2 lat pełnią posługę Pary Rejonowej w Rejonie Stalowa Wola II.

 

       Beatko i Andrzeju, na czas nowej, tak ważnej posługi dla rodzin,  życzymy Wam obfitości Łask Ducha Świętego, opieki Matki Bożej  i Świętego Józefa oraz Błogosławieństwa Bożego na każdy dzień. Niech  Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki patronuje Wam każdego dnia.

                                                                                                        

                                                            Halina i Marian Indykowie – Para diecezjalna kończąca posługę

                                                            Ks. Krzysztof Kwiatkowski – Moderator diecezjalny DK i RŚ-Ż

 

Nowy krąg w Domowym Kościele – uroczyste przyjęcie do wspólnoty.

Jeszcze nie tak dawno, bo na samym początku zakończonego właśnie roku formacyjnego, we wrześniu – witaliśmy we wspólnocie, gremialnie i radośnie, małżeństwa nowego kręgu; i proszę nie trzeba było długo czekać żeby dla odmiany, tym razem na koniec tegoż roku, rzecz całą  skrupulatnie powtórzyć, tyle że w innym miejscu. Wydarzenie to tym bardziej cieszy, że w parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli pod tym względem od (jak to zostało przez weteranów dokładnie ustalone) piętnastu lat posucha trwała i niemoc skuteczna. 

 

 

  Ten młody zarówno wiekiem i stażem krąg przez okres pilotażu przeprowadzili, za co wszyscy w Stalowowolskim Rejonie I jesteśmy szczerze wdzięczni, Ewa i Tadeusz Klimkowie – czyli solidny konglomerat temperamentu i dyscypliny (Ewa) z siłą spokoju i cierpliwej łagodności (Tadeusz) zaś po stronie duchownej opieki i teologicznej poprawności stał ks. Kazimierz Szydło, którego niestety musieliśmy jeszcze tego samego dnia pożegnać (obejmuje zupełnie nowe obowiązki zakonne). 

 

    Sama uroczystość miała miejsce w niedzielę 24 czerwca 2018 w kościele pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli podczas Mszy Świętej z godziny 10:30, co dla porządku trzeba zaznaczyć, a była to równocześnie Msza prymicyjna ks. Patryka Łapy. Małżeństwa z nowego kręgu pięknie włączyły się w obstawę liturgiczną tej eucharystii. Sami przeczytali czytania, zaśpiewali psalm, podali intencje modlitwy wiernych, przedstawili komentarze i przynieśli dary do ołtarza. Sześć małżeństw dało radę. Piękny to był widok i budujący, dla nas starszych (co dało się usłyszeć) niesamowite wzruszenie i radość, że oto są młodzi w Ruchu. Przy tym, a to wręcz trzeba zaznaczyć, wypowiedzieć i uwypuklić – jakie świadectwo dla wszystkich. 

 

    Mimo, że uroczystość splotła się z mszą prymicyjną, nie było rozdźwięku pomiędzy tymi dwoma akcentami, a wręcz dobrze się stało, że ów węzeł zaistniał, bo chyba nie mogła się udać lepsza sposobność, by podkreślić, jak oba sakramenty (kapłaństwa i małżeństwa) współbrzmią ze sobą, współpracują i są sobie wzajemnie potrzebne, czemu w głoszonej homilii ks. Mieczysław Kucel (moderator rejonowy) dał wyraz. Dało się wyczuć, że w stonowany, ale i wyraźny sposób, ksiądz Mieczysław promuje małżeństwo, a małżeństwo podejmujące naszą niełatwą przecież wcale drogę formacji – w szczególności. Na początku rozróżnił, że choć sakramentalne małżeństwo jest zwykłą drogą ku świętości, to jednak najpowszechniejszą nie przez przypadek, lecz z zamysłu Bożego, a z kolei droga kapłańska niekoniecznie bywa tą „lepszą” czy łatwiejszą. Z całą pewnością obie drogi są inne lecz zmierzają ku wspólnemu celowi i muszą się przeplatać, służyć sobie wzajemnie. Ze zdrowych rodzin wyrastają święci, silni i wierni kapłani, chętni do pracy – bez takich kapłanów z kolei trudno o to, by małżeństwa miały warunki do wzrostu i rozwoju duchowego. Wiadomo, że to założenie jest pewną generalizacją, spojrzeniem szerszym – trudno mu jednak odmówić ogólniejszej słuszności. Dalej ksiądz proboszcz porównał zobowiązania formacyjne Ruchu do tego jak mogą być one przeżywane w kapłaństwie zakonnym. Wspólnym elementem obu formacji jest bezwzględnie modlitwa osobista z namiotem spotkania, bez której nie ma spotkania z Jezusem, bez której wiara jest ideą nie relacją. Brak regularnego spotkania ze Słowem Bożym (brewiarz, medytacja), brak wsłuchania się w Nie, powoduje że człowiek każdego stanu prowadzi monolog, wkracza w plastikową pustkę, w marazm pędu bez wytchnienia ku niczemu. Modlitwa rodzinna została porównana do wspólnych modlitw braci zakonnych. Tu rodzi się odpowiedzialna obowiązkowość, tu rodzi się wspólnota czy to rodziny zakonnej, czy świeckiej. Dialog – w małżeństwie pozwala zrozumieć drugą osobę, jej odrębną niepowtarzalność, głębię, zmagania. Dialog jest i pozostaje jednym z najbardziej intymnych przeżyć między osobami. Dla kapłana dialog to wyjście ku innym, wejście z posługą duchową czy sakramentalną nie na poziomie „technicznym”, rytualnym – ale duchowym, modlitewnym. Rekolekcje. Kapłan (u Michalitów) bez odbycia przewidzianych rekolekcji nie może głosić Słowa, spowiadać, uczyć. Dla nas rekolekcje są czasem rekonstrukcji duchowej, wypełnieniem aktualnie najbardziej palącej potrzeby wiary. Są specyficzną salą operacyjną Boga, gdzie dokonuje się najczulszych zabiegów na otwartej duszy. Komu tego nie potrzeba, kto tak naprawdę tego nie chce i za tym nie tęskni? Można podsumowując śmiało powiedzieć, że dlatego wypełnianie zobowiązań jest niekiedy takie trudne, ponieważ same w sobie nie są one niczym (na pierwszy rzut oka) skomplikowanym. Ów paradoks, można zrozumieć jedynie wchodząc w formację, która otwiera oczy na przestrzenie, których jakobyśmy wcześniej nie widzieli. Na ich rozległość i możliwe sposoby zagospodarowania. Są one utkane z mozołu, nadziei, radości. Czasem trafi się dziura, którą albo zakleja się jakąś szybką łatą (nie polecamy), albo dokładnie ceruje, by na końcu mieć jednak poczucie zadowolenia. Z tym, że to są już dygresje piszącego tą relację skryby. Na koniec ks. Mieczysław życzył wszystkim wytrwałości i jak najczęstszych powodów do radości, z którą warto i trzeba się dzielić.

 

    Na sam koniec mszy, w czasie „postcomunnio” (po komunii) nadeszła pora, na najważniejszą dla nowych par ceremonię. Całymi rodzinami podchodzili procesyjnie do ołtarza, gdzie już czekali na nich Ewa i Tadeusz Klimkowie z płonącymi świecami. Tam odczytawszy deklarację wejścia do Ruchu odbierali ową święcę z rąk moderatora rejonowego. Z racji tego, że nie ma słów jakimi można byłoby opisać urok tej chwili, dajmy szansę wyobraźni, by ta dopowiedziała resztę. Obraz jaki się rysuje niech dopełnią dzieci, które otaczają wianuszkiem rodziców, bądź są wręcz trzymane jeszcze przez nich (z oczywistych powodów) na rękach. Po mszy koniecznie trzeba było zrobić wspólne zdjęcie i … idziemy na skromną agapę, która wieńczy to niedzielne, wspólnotowe spotkanie. 

 

Żeby nie było tak, że wszystkiego trzeba się domyślać, zachęcamy do oglądnięcia galerii zdjęć z tego wydarzenia, do której link jest poniżej.

 

GALERIA

Modlitewny dar rodzin z okazji jubileuszu diecezji – włączmy się.

Podczas uroczystości rocznicowych celebrowanych w Sandomierzu 16 czerwca 2018 r. rozeznana została, co z kolei jakimś wielkim odkryciem nie jest, konieczność modlitewnego wsparcia rodzin „w potrzebie”. Od tego czasu owa modlitwa już trwa i warto, żeby inicjatywa ta zataczała coraz szersze kręgi, żeby włączały się w nią kolejne rodziny. Ową potrzebę można i należy rozumieć wszelako i wszechstronnie, a jako pierwszą z nich niech będzie ta, z prośbą o odnowę ładu moralnego rodzin w naszej diecezji. Polecajmy również w modlitwie rodziny dotknięte: niewiarą, alkoholizmem, zdradą, rozwiązłością , brakiem potomstwa, lękiem przed rodzicielstwem według Bożej woli , pracoholizmem , skrajnym ubóstwem , cierpieniem z powodu przymusowej rozłąki podyktowanej pracą za granicą, konfliktem w relacjach małżeńskich i rodzinnych.  

 

 

Modlitwa w tej intencji w zasadzie nie ma terminu ważności. Trwać powinna nieustannie dlatego proponujemy wpleść tą intencję w inną odmawianą codziennie modlitwę, by nie przymnażać kolejnych zobowiązań, a intensyfikować skutki. Wystarczy szczere, oddane i wytrwałe wzbudzenie chęci wsparcia tych rodzin dołożone do dziesiątki różańca, koronki czy innej stałej modlitwy. Ufamy głęboko, że Bóg ceni sobie bezinteresowność daru i chce szczególnie działać ze swoją łaską zwłaszcza tam, gdzie jest zwyczajnie źle. 

    Pomysł ten nie ogranicza się do rodzin i małżeństw z Domowego Kościoła. Domowy Kościół niech będzie propagatorem i orędownikiem tej inicjatywy, o co was serdecznie prosimy. Znamy się z ludźmi z innych wspólnot – zaprośmy ich do tej modlitwy, oni może zaproszą kolejnych, ci zaś następnych. W ten prosty sposób wspólnota jednomyślnie Kościoła dba o najważniejsze dla nas wszystkich potrzeby. Kulminacyjnym wydarzeniem owego swoistego daru serc będzie wpisanie go do Księgi Jubileuszowej  i uroczyste złożenie go podczas procesji z darami w dniu
07 września 2018 w Sulisławicach. To po ludzku, z innej perspektywy kulminacyjnym wydarzeniem tej modlitwy będzie każda konkretnie wykorzystana przez potrzebujące małżeństwa i rodziny łaska, a Bóg nie ma umiaru w swej hojności.

   Nie mniej jednak warto dać się zapisać, czego nie odkładajmy na potem. Służy do tego specjalny interaktywny arkusz do którego tu podajemy link.  

 

LINK DO INTERAKTYWNEGO ARKUSZA 

Zakończenie roku pracy formacyjnej 2017/2018 – Ostrowiec Świętokrzyski.

Jesteście skarbem narodu i Kościoła.

     Słoneczne, skwarne przedpołudnie 02 czerwca 2018. Na niebie z rzadka pojawia się od czasu do czasu chmura, dająca nieco wytchnienia od słońca niechybnie zapowiadającego popołudniową burzę. Coraz trudniej znaleźć miejsce parkingowe w okolicach ul. Żerosmkiego 5 w Ostrowcu Świętokrzyskim, czyli przy Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego. W tym miejscu i tym czasie zaczyna się spotkanie rodzin w ramach obchodu 200-lecia diecezji sandomierskiej oraz obchodzonego powiatowego Roku Rodziny. Trudno było znaleźć dogodniejszy termin na zakończenie roku pracy formacyjnej Domowego Kościoła i jednocześnie wpisać się jako wspólnota w jubileuszowe obchody naszej diecezji dając zarazem wyraz jedności tej części diecezjalnego Kościoła, którą w różnych formacjach jednoczy charyzmat małżeństwa i rodziny.  

 

   Jeszcze ostatnie poprawki, ustalenia, trzeba to i owo sprawdzić, czasami znaleźć się wśród ludzi – i już – równo o godzinie 10:00 rozpoczyna się najważniejszy punkt dzisiejszego spotkania, sprawowana w intencji świętości rodzin i małżeństw Msza Święta. Obecność trzech biskupów wyjaśnia i podkreśla wagę wydarzenia i przestrzeni życia, którą – czy ktoś chce, czy nie – rodzina i małżeństwo z urzędu zwyczajnie jest. Mszy Świętej przewodniczy ks. bp Jan Wątroba przewodniczący Komisji ds. Rodziny przy KEP. Eucharystię koncelebrują, bp Krzysztof Nitkiewicz, bp senior Edward Frankowski wraz z licznymi kapłanami, wśród których zdecydowanie wyróżnia się stułą, której ornament stanowi znak FOZ-ZOE – nasz moderator ks. Krzysztof Kwiatkowski. 

     Biskup Jan Wątroba (którego bywalcy rzeszowskiego koncertu uwielbieniowego „Jednego Serca – Jednego Ducha, a tych jak się okazało wcale wśród uczestników wydarzenia nie było mało – znają nieco lepiej) w swojej homilii oparł się z jednej strony na ewangelicznej perykopie o weselu w Kanie Galilejskiej i nauczaniu Św. Jana Pawła II, z drugiej. Zaczął od znanych słów naszego papieża, że: „rodzina Bogiem silna, staje się siłą człowieka i narodu”.  Rozwijając tą refleksję biskup Jan wskazał na naturalne przymioty przynależne rodzinie, którą potocznie i na co dzień określamy krótko słowem: dom. Ów „dom”, który należy rozumieć wpierw szeroko, będzie jedynie trwałą konstrukcją, o ile wyniknie z przesłanek wiary osobistej, a ta w konsekwencji doprowadzi do sakramentu małżeństwa. Zatem to sakrament jest fundamentem relacji małżeńskiej, owocem której jest rodzina. Sakrament jest „sprawą Jezusa”, w którą angażuje się cały dla nas. Od tej chwili Jezus nie tyle stoi „pomiędzy” małżonkami, co dba o to, żeby im „nie zabrakło wina”. Moc małżeństwa nie wynika z umiejętności, pracy czy zasługi małżonków, a jest konsekwencją realnego działania Jezusa w ich życiu. Do tej prawdy poprzez świadectwo trzeba przekonywać młodych, którzy we współczesnym świecie bez prawdziwych relacji, relacji opartych na wirtualnej ułudzie, przestali wierzyć w moc sakramentu i dalej małżeństwa. Małżonkowie też nie mają ze sobą innej relacji lub głębszej relacji inaczej niż w Jezusie. Tam gdzie ona jest wytrwale (relacja z Jezusem) na modlitwie, dialogu, wzajemnej służbie budowana – powstaje „dom”, który przede wszystkim daje poczucie bezpieczeństwa. Do takiego domu można uciec, można się w nim schować, bo jego strażnikiem nie są ludzie, a Bóg. Dalej „dom” to ciepło. Ciepło nie z kaloryfera, kolorowy, przesłodzony idylliczny obrazek, którymi karmi nas świat z zimnego światła ekranu, ale pochodzące z serca człowieka, osoby. To ciepło akceptacji, zrozumienia, otwartości i wybaczenia. Ten klimat serdeczności, wzajemności i szacunku, sam buduje poczucie tego co dobre, a za co już muszę przeprosić. Jest atmosferą najdoskonalej wychowawczą i pedagogiczną, bo o dobru nie przekonuje mnie nakaz, a doświadczenie, które domaga się naśladowania. „Dom” to również gościnność, zapobiegliwość i czynione miłosierdzie. Nie można nie dojść do przekonania, że taki „dom” to, ojczyzna czyli miara miłości i doświadczenia odziedziczonego od rodziców i dawanego dzieciom zaś jej sumę globalną piszemy i rozumiejmy jako Ojczyzna. Wreszcie „dom” to Kościół, w którym zawsze jest Chrystus – inaczej Kościół Domowy. Kończąc homilię ks. bp Jan Wątroba stwierdził, że jedynie rodzina jest szansą dla człowieka. Szansą na zaistnienie, bycie zrozumianym, potrzebnym, akceptowanym – zbawionym. Rodzina jest szansą dla narodu, którego siłą są ludzie wierni, konsekwentni – a tych cnót nauczyć się można wyłącznie w niej. Jak zatem tego dokonać? Gdzie jest klucz, którym otwiera się tą ważną drogę? I tu hierarcha wrócił w rozważaniu ponownie do ewangelii. Otóż, naszym zadaniem jest nosić wodę do stągwi, co oznacza wypełniać najlepiej jak to możliwe obowiązki stanu, dbać o rozwój ducha w sposób żmudny, codzienny, nieprzerwany. Chciałoby się dodać, wypełniać zobowiązania, nawet wbrew sobie.  Jezus, gdy nadejdzie stosowna pora przemieni tę wodę życia w szlachetne wino, również po to, żebyśmy dostrzegli, że nie ma w tym innej naszej zasługi ponad tę, że owa woda w stągwiach stała i czekała. Żeby te cuda przeżyć trzeba być wiernym. Próbą wierności natomiast jest czas. Wielu tej próbie nie sprostało, nie poszło w konsekwencję, upór czasami ślepy. O ile kiedyś można było twierdzić, że małżeństwa trwają ze sobą z przyzwyczajenia, o tyle w obecnym czasie nikt chyba nie ma już złudzeń, że to się zmieniło. Tym, bardziej – i tu biskup Wątroba uczynił ukłon w stronę zgromadzonych na placu jubilatów z 25-letnim stażem małżeńskim – należą się słowa uznania wszystkim tym, który na przekór modom, trendom, namowom i światu, są jawnym świadectwem, że wierność jest możliwa i skuteczna. Na koniec ks. biskup poprosił by wierność chronić i promować, pokazywać i jej uczyć. Bez niej nie ma nic, bez niej nie ma wiary, która się rozmyje, nadziei w miejsce której wejdzie zwątpienie, miłości, za którą i tak nie przestaniemy tęsknić, zbawienia – po które nie będziemy mieli ochoty sięgnąć pomimo tego, że jest tuż, tuż – tak jak Boże Miłosierdzie.

     Po zakończonej homilii zebrani małżonkowie jubilaci uroczyście odnowili przyrzeczenia małżeńskie, co zawsze jest momentem pięknym i wzruszającym. Naszą wspólnotową obecność na mszy w sposób szczególny podkreślili Halinka i Marian Indykowie odczytując wezwania modlitwy wiernych. Przedstawiciele Domowego Kościoła szli w procesji z darami. Nasi panowie widoczni byli również przy samym ołtarzu w roli akolitów i turyferariusza (ministrant kadzidła) i nawikulariusza  (ministrant łódki). Na koniec celebry zwyczajowo nastąpiły podziękowania i tu jako gospodarze honory pełnili Wiesia i Mirek Bąkowie. Ich udział w przygotowaniu całego wydarzenia jak i pozostałych rodzin rejonu ostrowieckiego jest nie do przecenienia i nie do opisania. Impreza tego rozmiaru i rozmachu nieodmiennie łączy się z wprost proporcjonalnie rosnącą ilością szczegółów do ogarnięcia. Nie należy przy tym zapominać, że jednocześnie pracują kiedy się tylko da w Uhercach, żeby przygotować ośrodek do zbliżających się szybkim tempem rekolekcji.

   Po mszy i odebraniu przez czcigodnych jubilatów (a byli wśród nas takowi) wpierw gratulacji, następnie błogosławieństwa i na koniec drobnych upominków w postaci figurki świętej rodziny i dyplomu gratulacyjnego od biskupa Krzysztofa Nitkiewicza, przeszliśmy do hali sportowej na powiedzmy nieskromną agapę. Biorąc pod uwagę panujące warunki atmosferyczne i temperaturę oscylującą w granicach 30 stopni, było to wyzwanie przynajmniej wołające o chwilę namysłu. Nie było jednak chyba nikogo, kogo nie przekonałaby strawa przygotowana przez Beatkę i Andrzeja Wereskich. Ciastka wyrobu naszych pań w niczym nie ustępowały potrawce z kapustki na mięsku serwowanych jako danie główne, może jedynie w kolejności spożywania. Faktem jest, że na koniec nawet okruchy po owych ciastkach ciężko było wypatrzeć. 

   Posileni i nasyceni zarówno wiktuałami jak i sobą wzajemnie zgromadziliśmy się w drugiej części hali wokół osób naszej pary diecezjalnej, która powoli (co chyba było słychać) żegna się się z posługą. Podzielili się z nami wrażeniami z pielgrzymki do Kalisza, podziękowali wspólnocie za modlitewne trwanie i konsekwencję w chwilach dla nich osobiście trudnych, by nie rzec bez owijania w bawełnę, niemalże dramatycznych, po czym wspólnie zawierzyliśmy się opiece Św. Józefa, jakby na to nie patrząc, patrona rodzin w tym osób starszych. Przemówił do nas jeszcze ks. moderator Krzysztof Kwiatkowski. 

   Oficjalnych części było tyle. Przyszedł czas na nieoficjalne. Chyba zdecydowana większość z nas, a pewnie było to również efektem odpowiedniej reklamy poczynionej kuluarowo przez Wiesię i Mirka Bąków, została na wykładzie, prelekcji, świadectwie (bo wszystkie te cechy owo wystąpienie w sobie zawierało) – znanego z radykalizmu, o którym wikipedia pisze tak:  polski reżyser, scenarzysta i producent filmowy, dokumentalista – Lecha (Leszka) Dokowicza, twórcy wielu filmów m.in: „Ja jestem” – o cudzie w Sokółce, „Syndrom” – o syndromie poaborcyjnym czy „Śmierć na życzenie” – o eutanazji. I teraz trzeba (już na sam koniec) zauważyć, że spotkanie trwało 1,5 godziny w dość dusznej hali i bez wyraźnej potrzeby nie ruszył się nikt, a na sam koniec stoisko z filmami przeżyło oblężenie, którego i sam Stalingrad by się nie powstydził. Leszek Dokowicz mówił prawdę, mówił o tym czego powinniśmy się wystrzegać, gdzie są zagrożenia i jakie Kościół na na nie lekarstwa. To był naprawdę świetny pomysł, żeby go zaprosić. 

    Zatem możemy stwierdzić, że kolejny rok pracy mamy za sobą. Nie można wobec tego nie postawić sobie kilku pytań? Jaki był? Jak wzrosłem duchowo? Czy były elementy mojego udziału w życiu wspólnoty, choćby najdrobniejsze? Co chciałbym zmienić, poprawić? Z czego muszę zrezygnować, co mi jest przeszkodą, wadą (reguła życia). I chyba najważniejsze – czy jestem wdzięczny? A może jeszcze o coś chciałbym się zapytać samego siebie? 

    Jezu Chryste, nasz jedyny Panie i Zbawicielu, dziękujemy Ci, za ten czas. Tobie oddajemy absolutnie wszystko, zwłaszcza słabości i porażki, niepowodzenia, cierpienia i ból. Ty jesteś w stanie wyprowadzić z tego jeszcze większe dobro. Alleluja. Amen.

 

GALERIA ZDJĘĆ

Zmarł ks. Grzegorz Wołoszyn

Dnia 22 maja 2018 r. zmarł ks. Grzegorz Wołoszyn.

 

 

 

Rodziny Domowego Kościoła pozostają ogromnie wdzięczne księdzu Grzegorzowi za dar kapłańskiej posługi .

Gdybyśmy dzisiaj mogli przemówić  do świętej pamięci ks. Grzegorza  z okazji 18 rocznicy święceń  kapłańskich, to z sercem pełnym wdzięczności powiedzielibyśmy:

Drogi Księże Grzegorzu Bogu dziękujemy za Twoje Kapłaństwo.  Tobie dziękujemy  za nieustanną gotowość posługi małżonkom i rodzinom ze Wspólnoty Domowego Kościoła . Pamiętamy Twoja obecność na comiesięcznych spotkaniach. Jako Duchowy Doradca  starałeś się zawsze wydobywać z człowieka dobro i skutecznie motywowałeś do rozwoju, do budowania na zasobach którymi Bóg nas obdarzył.  Dziękujemy za posługę w czasie rekolekcji wakacyjnych, za posługę Moderatora Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim . Bardzo konkretnie za Sługą Bożym ks. Franciszkiem Blachnickim wskazywałeś na wierność  charyzmatowi Ruchu Światło – Życie . Nasze serca  są zasmucone  Twoim odejściem ale jednocześnie pełne nadziei  że będziemy mieć w Niebie orędownika małżonków i rodzin. Razem z Niepokalaną   nasze serca zdają się wypowiadać Magnificat za  wielkie rzeczy których Bóg dokonał za Twoją przyczyną

Łączymy się w bólu rozstania  z Tatą oraz Kapłanami z kursu .

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie a światłość wiekuista niechaj Mu świeci.

Zapraszamy na zakończenie roku pracy do Ostrowca Świętokrzyskiego.

Oaza Nowego Życia III stopnia w Rzymie

 

Ksiądz Ireneusz Kopacz rezydujący w Carlsbergu zaprasza wszystkich chętnych na organizowane przez siebie rekolekcje III stopnia do Rzymu. Rekolekcje odbędą się w terminie od 17 lipca 2018 do 02 sierpnia 2018. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że z jednej strony jest to spore wyzwanie finansowe, ale również niezapomniane przeżycie. Prosimy rozpropagujcie to wśród znajomych. Może znamy kogoś kto rozważa uczestnictwo w rekolekcjach III stopnia. 

    Ksiądz Ireneusz stawia jednak przed uczestnikami konkretne warunki, a mianowicie trzeba:

  • mieć ukończoną formację deuterokatechumenalna II°
  • być członkiem (względnie kandydatem) KWC
  • zgłoszenie pisemne (list, fax, e-mail), musi być potwierdzone przez moderatora diecezjalnego a nieprzekraczalny termin jego przesłania to 
    1 lipca

Zgłoszenia przesyłamy pocztą na adres: MDE „Drogocenna Perła” Mt 13,46, Kreuzweg 28, 67316 Carlsberg  lub
drogą e-mailową: drogocenna.perla@oaza.de

 

Koszt rekolekcji wynosi 370 euro + bilety lotnicze.

Należy zabrać ze sobą: Pismo Święte, różaniec, zeszyt, wygodne obuwie, strój kąpielowy, odpowiednie stroje na Oazę (na Eucharystię).

„Nie piję bo kocham” – XXI Diecezjalna Pielgrzymka KWC

 

O 9:00 pielgrzymi, głównie z gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie, zgromadzili się obok oratorium św. Józefa, gdzie zostali powitani przez moderatora Diakonii Wyzwolenia – ks. Konrada Fedorowskiego, po czym nastąpiło zawiązanie wspólnoty i prezentacja grup. Następnie udaliśmy się do oratorium na konferencję wygłoszona przez ks. Edwarda Zielińskiego ze parafii św. Barbary w Staszowie. Ks. Edward skupił się na głównych myślach zawartych w Narodowym Programie Trzeźwości. Po konferencji nastąpiła godzina świadectw. Wielu pielgrzymów dzieliło się swoimi przeżyciami związanymi z przynależnością do KWC. Świadectwa swoim słowem zachęty zakończył ks. Edward. Z godziny świadectw udaliśmy się do sanktuarium na przygotowanie liturgii, które poprowadził an. muzyczny Domowego Kościoła, Jerzy Łatka z Sandomierza. Mszy Świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. Waldemar Olech z Wólki Ratajskiej. Koncelebrowali ks. Robert Capała z Łagowa i ks. Edward Zieliński. Ks. Waldemar wskazał na św. Józefa, jako osobę, która również podjęła życiowe wyrzeczenia z miłości do Jezusa i Maryi i jest przez to wzorem dla każdego krucjatowicza. Po Eucharystii mieliśmy agapę. Ostatnim punktem programu było nabożeństwo misji i odpowiedzialności, któremu przewodniczył ks. Robert Capała. Ks. Robert zachęcał pielgrzymów zebranych w domku nazaretańskim, by potraktowali krucjatę jako dar, który przez poszczególne osoby – członków i kandydatów – Bóg daje całemu Kościołowi. Krucjata jest także uczynkiem miłosierdzia wobec tych, którzy utracili swoją wolność. W czasie nabożeństwa cztery osoby zostały przyjęte do krucjaty. Na koniec, przed błogosławieństwem, ks. Robert zachęcił zebranych do udziału w ogólnopolskiej pielgrzymce KWC do Poznania.

W czasie pielgrzymki młodzież oazowa zbierała także datki na wyjazd na ŚDM w Panamie. Pielgrzymi nie szczędzili grosza na tak szczytny cel.

 

ks. Robert Capała

foto ks. Robert Capała i Ryszard Szymonik

 

GALERIA

XXI PIELGRZYMKA RODZIN DOMOWEGO KOŚCIOŁA DO KALISZA

W 45 roku Domowego Kościoła i w Nadzwyczajnym Roku Jubileuszowym Świętego Józefa Kaliskiego 26 maja 2018 roku odbędzie się XXI pielgrzymka  rodzin Domowego Kościoła do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Cieszymy się, że możemy w tym roku pielgrzymować wspólnie z naszej diecezji. Szczegóły wyjazdu u Haliny Indyk nr tel. 785 968 949

PROGRAM SPOTKANIA:

12.30 – zawiązanie wspólnoty

13.00 – konferencja: Jubileuszowy prezent św. Józefa dla naszych rodzin (ks. Maciej Krulak, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie d. kaliskiej)

13.45 – czuwanie ze św. Józefem czas dla siostry i brata😊

16.00 – przygotowanie Eucharystii

16.15 – Eucharystia

Ok. 18.00 – zakończenie pielgrzymki

XXI Diecezjalna Pielgrzymka KWC