Jesienne prace w naszym domu rekolekcyjnym w Uhercach Mineralnych.

W słotną sobotę 28 października, do naszego ośrodka rekolekcyjnego w Uhercach Mineralnych, zjechała grupa wiernych i oddanych zapaleńców, żeby przygotować budynek na zimę i dokonać przygotowania pod remont kolejnych trzej pokoi. Skoro wszyscy już o 09:00 rano byli po śniadaniu, a wcześniej uczestniczyli w Mszy Świętej, oznacza to że musieli z domów wyruszyć bardzo wcześnie. W tym wyłącznie męskim gronie, żartowano sobie, że spieszyliśmy się na jajecznicę Andrzeja Wereskiego, który jako profesjonalista – dowodząc frontem robót na odcinku „kuchnia” – dbał o podbudowę ciała, dzięki któremu duch do pracy był tak ochoczy, iż ku zdumieniu wszystkich już do obiadu w zasadzie ekipa remontowa była wyrobiona. Natomiast poważniej rzecz traktując robota poszła szybko przede wszystkim z tego prostego powodu, że było nas zwyczajnie sporo. 

      Udało się nam zabezpieczyć budynek na zimę oraz przygotować trzy pokoje do generalnego remontu, który ma zdecydowanie podnieść ich jakość. Trzeba było wynieść z nich meble i wszystko co wisiało na ścianach, przygotować ściany do stanu nadającego się pod ułożenie tzw. regispowej powierzchni i ściągnąć to, co do tej pory było w tych pokojach podłogą. To wszystko po to, żeby na wiosnę móc ruszyć z rewitalizacją tych pomieszczeń, co podniesie komfort zamieszkiwania w nich uczestników rekolekcji, ale przecież i całego ośrodka. Pomimo niesprzyjającej aury udało się również uprzątnąć otoczenie budynku.

     Odwiedził nas również Marian Indyk, który jest autorem zdjęć, ale przede wszystkim jednym chyba z największych pasjonatów idei naszego domu rekolekcyjnego. Podczas wspólnego obiadu zaprezentował zmierzającą powoli ku finalizacji koncepcję powołania Stowarzyszenia Przyjaciół Ośrodka Rekolekcyjnego „Domowego Kościoła” – gałęzi rodzinnej Ruchu „Światło-Życie” Diecezji Sandomierskiej w Uhercach Mineralnych. Nazwa długa, ale idea szczytna i potrzebna, dająca naszemu ośrodkowi szansę na dalszy rozwój.  Stąd na koniec tej relacji również prośba do wszystkich o choćby najmniejsze, ale regularne westchnienie w kierunku nieba w intencji tego przedsięwzięcia, o to by doszło o finalizacji prac nad powołaniem do życia Stowarzyszenia oraz by jego działalność konkretnie przełożyła się na dobro, które rodzi się podczas odbywających się w nim rekolekcji.