Relacja i świadectwa z rekolekcji „Słuchać Pana w Kościele”.

         W dniach  18-20 listopada  w Sandomierzu, rodziny Domowego Kościoła gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie przeżywały  rekolekcje tematyczne „Słuchać Pana w Kościele”. Stało się już tradycją, że u progu nowego roku formacyjnego, w sercu diecezji, odbywają się   rekolekcje  pogłębiające  hasło roku i nadające właściwą dynamikę pracy formacyjnej w ciągu roku. Rekolekcje prowadził ksiądz Waldemar Olech wraz z parą  

diecezjalną.

Centralne miejsce w programie  dnia zajmowała Eucharystia. Każdy dzień rozpoczynał Namiot Spotkania, a po nim modlitwa brewiarzowa –  jutrznia, by  następnie uspokojonym sercem móc wysłuchać  konferencji.

 

„Słuchać Pana w Kościele,  to znaczy być posłusznym Panu w Kościele  – mówił ksiądz Waldemar – Jezus stał się posłusznym Ojcu, stał się człowiekiem, wszedł w ludzkie doświadczenie. W Liturgii, mnie i tobie Bóg jest posłuszny, usługuje z miłości. Chrystus umiłował Kościół, stał się posłuszny Kościołowi, poddał się Kościołowi. I nas też wzywa do posłuszeństwa. Miłość i posłuszeństwo  domaga się wydania siebie do końca….. To co otrzymujemy od Chrystusa i Kościoła ma się przekładać na służbę człowiekowi. Z tej służby zdajemy codziennie egzamin. Jego wynik mówi nam, na ile to Słowo zakorzeniło się w moim sercu.”

 

          Dopełnieniem  konferencji  była praca w grupach, która zaowocowała  bogactwem  przemyśleń i wniosków  uczestników.  Modlitwa  małżonków była dziękczynieniem za sakrament małżeństwa i współmałżonka oraz prośbą o umocnienie miłości i jedności małżeńskiej.   Wieczorny dialog małżeński pozwolił  wrócić do początku  małżeństwa, by na nowo zachwycić się współmałżonkiem.

W rekolekcjach uczestniczyło 20 małżeństw z terenu naszej diecezji i spoza  jej granic.

                                               Stanisława i Ryszard Szymonikowie, para diecezjalna

 

Jak przeżyliśmy rekolekcje? – świadectwa uczestników.

 

         Dziękuję Panu za błogosławiony czas rekolekcji, na które mnie zaprosił. Pan wiedział czego potrzebuje moje umęczone problemami serce, i jak wielki jest bagaż spraw, które przygniatały mnie do ziemi. Pan skierował do mnie Swoje Słowo, wiedział co wyprostować, co zburzyć i zbudować na nowo. Zrozumiałam, co znaczy słuchać, a nie tylko słyszeć. Pojęłam czym jest dobro konieczne. Zrozumiałam, jak ważne jest, by patrzeć na siebie i innych z perspektywy wieczności. Poczułam uścisk miłującego mnie Ojca, który rozczulił mnie tak bardzo, że łzy trudno było zatrzymać.

Dziękuję Ci Panie za pokój, który wlałeś w moje serce i uczucie prawdziwego odpoczynku w Tobie. Dziękuję za dar wspólnoty i mądrość Kapłana, który nas prowadził przez te 3 dni. Chwała Panu!

 Danuśka

 

 
         Święty czas rekolekcji w Sandomierzu ukazał mi, że „słuchać Pana w Kościele” mam po to, aby lepiej służyć drugiemu człowiekowi. Podczas namiotu spotkania mam napełniać się mocą Jezusa i Jego wskazówkami, a codziennym egzaminem z miłości do Boga jest każdy, napotkany bliźni. Chociaż grzech w  napotkanym  człowieku  najbardziej  „rzuca się w oczy”, powinnam spojrzeć na niego oczami Boga, miłosiernie i podjąć wysiłki, aby został zbawiony. Nauka o czasie i cierpliwości, którą warto ofiarować drugiemu, bardzo przypadła mi do serca, bo sprzeciwia się naszym „dzikim" czasom”.

                                                                                                             Anna

 

 

         W dniach 18-20 listopada uczestniczyliśmy rekolekcjach tematycznych zorganizowanych przez wspólnotę Domowego Kościoła diecezji sandomierskiej.

Temat rekolekcji „Słuchać Pana w Kościele” przygotował nas do pracy formacyjnej  w bieżącym roku. W rozważaniach jakie prowadził Ksiądz Waldemar  przedstawił to słuchanie w wielowątkowy sposób. Przede wszystkim należy „słuchać” we wszystkich wymiarach i relacjach naszego  życia.  Myśl, która najbardziej zapadła w nasze sercach  to – „słuchać Pana” w Duchu Świętym w posłuszeństwie i odpowiedzialności – dla Boga – dla człowieka – dla wspólnoty . Relacja Jezus Chrystus – człowiek, którą ksiądz szerzej omówił będzie naszą myślą prowadząca  nas  w życiu. Czyli poprzez Chrystusa i Jego nauczanie budować miłość do każdego spotkanego człowieka , jak i w każdej osobie widzieć Jezusa.

          Dużym przeżyciem dla nas była modlitwa Małżonków. W ciszy kaplicy przepraszaliśmy  siebie nawzajem wielbiąc Boga i dziękując Mu za otrzymane łaski. Kolejnym darem rekolekcji był Dialog Małżeński, który przeprowadziliśmy w  oparciu o punkty i zagadnienia zaproponowane przez parę prowadzącą. W  dialogu wróciliśmy do początków naszego małżeństwa, wspólnych relacji i mieliśmy możliwość oceny jak zaowocowały one w naszym życiu". Dziękujemy za serdeczne i bardzo opiekuńcze przyjęcie. 

                                                                                           Ewa i Leszek z Kielc

 

 

         Czas rekolekcji dla nas był czasem niepowtarzalnym, przeznaczonym dla  odpoczynku duszy w Panu.

Temat rekolekcji „Słuchać Pana w Kościele” w dzisiejszych, hałaśliwych czasach to zadanie trudne i wymagające dużo wysiłku. Pan Jezus wskazuje nam prostą drogę – drogę miłości – do życia wiecznego. Miłość zobowiązuje nas do całkowitego oddania się Chrystusowi. Droga miłości to służba człowiekowi w postawie pokory. Ksiądz Waldemar wskazał na modlitwę, Namiot Spotkania i Liturgię oraz na nauczanie Pasterzy Kościoła,  jako drogowskazy do poznania swojej właściwej drogi.  

          Trudno wskazać ogrom dobra, które wypłynęło z wszystkich nauk i   konferencji. Do mnie szczególnie trafiły słowa na temat dialogu   małżeńskiego i rodzinnego. Słowa „mąż dany jest jako talent” dały mi wiele do myślenia. Godzina świadectw również ubogaciła moje życie. Przekonałam się jak wiele łask Chrystus rozdziela wspólnocie Domowego Kościoła. DK jest dla nas wspaniałym Bożym Darem. Dla mojego męża ważnym momentem przeżytych rekolekcji była modlitwa małżeńska.

Szczęść Boże!                                                                                 

                                                                                                            Ania i Grzegorz