Uczcili pamięć ks. Franciszka Blachnickiego. Relacja z 42 Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie.

Uczcili pamięć ks. Franciszka Blachnickiego.

 

Dokładnie w 30. rocznicę śmierci czcigodnego sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego zakończyła się 42. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. Coroczne czterodniowe spotkanie rozpoczęło się 24 lutego i odbywało się na Jasnej Górze. – Dla mnie kongregacja odpowiedzialnych to czas spojrzenia z wdzięcznością na to, co dał mi Ruch Światło-Życie – zauważa Ania Sroka, która uczestniczący w spotkaniu już drugi raz. – To też czas zastanowienia się nad tym, jak wygląda moja służba. Myślę, że trzeba postawić sobie pytanie, na ile potrafię podzielić się z innymi, także swoim czasem i zaangażowaniem. Bo przecież prawdziwie można służyć tylko z pokorą i radością: bez szemrania, narzekania i patrzenia ze strachem, że coś mogę stracić. Dzięki służbie zyskuje się o wiele więcej niż trzeba „zainwestować”. A przy okazji takich spotkań uświadamiam sobie, ile służby nauczył mnie Ruch i ludzie, których w nim spotykam – zaznacza animatorka. Wtóruje jej Natalia Bełz: – Kongregacja odpowiedzialnych to czas, kiedy przygotowujemy się na kolejny rok formacyjny. Poznajemy i rozważamy szczegółowo te treści, które będą podstawą naszej formacji ciągłej w kulminacyjnym punkcie turnusów wakacyjnych. W tym roku to czas wyjątkowy, bo koncentrujemy się na treściach ks. Franciszka Blachnickiego. Poprzez prezentowane konferencje można było zgłębić dokładniej aspekt Kościoła jako Matki dającej życie, służby wyrażanej w dawaniu siebie innym oraz poznać techniki aktywnego włączania się w życie wspólnoty na podstawie słów papieża Franciszka skierowanych podczas Światowych Dni Młodzieży. Czas spędzony na Jasnej Górze dał poczucie jedności Ruchu Światło-Życie oraz pozwolił na wymianę pomysłów i planów, by poznane teorie wcielać w życie lokalnych wspólnot – wylicza.

W tym roku kilkunastoosobową delegację na czele z ks. Krzysztofem Kwiatkowskim, moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło-Życie, stanowili członkowie Domowego Kościoła oraz animatorzy młodzieżowi. Reprezentujący Oazę Rodzin Stanisław i Halina Pikulowie podkreślali: – Udział w kongregacji odpowiedzialnych to wielkie dziękczynienie i radość w naszych sercach za Ruchu Światło-Życie, tym bardziej, że przypada ona w 30. rocznicę śmierci ojca Blachnickiego. Poprzez piękne i bogate w treści konferencje poświęcone m.in. duchowości i mariologii ojca Franciszka czy technik schodzenia z kanapy, ubogaciliśmy się i umocniliśmy swojego ducha. Buduje nas również wspólnota tak wielu odpowiedzialnych w naszym Ruchu. To spotkanie i modlitwa u tronu Pani Jasnogórskiej dodała nam sił, skrzydeł, „aby ciągle rodzić się na nowo” i „być źródłem światła w świecie”, zwłaszcza w swoim środowisku i dla tych, którym posługujemy w Domowym Kościele – zaznaczają małżonkowie.

Bardzo radosnym akcentem tegorocznej kongregacji odpowiedzialnych była wiadomość, że przedstawiciel naszej diecezji – animator Daniel Jezierski został zwycięzcą konkursu na Piosenkę Roku.

Ks. Adam Stachowicz

 

Ks. Adam Stachowicz: – Ruchu Światło-Życie każdego roku formację swoich uczestników opiera na konkretnym haśle – zawołaniu. Wokół tej tematyki oscyluje również „piosenka roku”. Czym ona jest? Jaką pełni rolę?

 

Daniel Jezierski: – Zwyczaj proponowania piosenki roku datuje się od roku 1973. Zawsze próbowano je dobierać do tematu Oazy Żywego Kościoła czy hasła danego roku pracy formacyjnej Ruchu Światło-Życie. Taki był zamysł Założyciela Ruchu, sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Przez pierwsze 17 lat nie były to kompozycje, które specjalnie w tym celu powstawały, a były to piosenki już znane i zapożyczone z innych rozbudzonych apostolsko środowisk. W późniejszych latach Piosenka Roku wyłaniana była w przeprowadzonym konkursie spośród propozycji pochodzących od różnych osób – związanych ściśle z Ruchem i nie tylko. Warunkiem przyjęcia piosenki do konkursu była realizacja w tekście hasła danego roku formacyjnego. Hasło tego roku brzmi „Sługa Niepokalanej”.

 

– Twoja propozycja „Piosenki Roku” w tej edycji zwyciężyła. Jak to się stało, że podjąłeś się jej kompozycji? Skąd w ogóle wzięła się myśl?

 

D.J. –  Sam pomysł napisania własnej propozycji zrodził się w wakacje 2015 r., jednakże z racji Światowych Dni Młodzieży specjalny konkurs na Piosenkę Roku Oazy nie był przeprowadzany. Ruch Światło-Życie przyjął za piosenkę roku hymn ŚDM – „Błogosławieni Miłosierni”. W tym czasie moja idea zanikła. Po prostu nie myślałem o tym. Dopiero w grudniu poprzedniego roku, pewnego wieczoru dostałem natchnienia. Podczas Mszy św. przeszła mi przez głowę myśl – „Może by spróbować w tym roku?”. Parę dni później Centralna Diakonia Muzyczna Ruchu Światło-Życie ogłosiła konkurs na nową Piosenkę Roku, więc to mnie tylko utwierdziło, że powinienem podjąć się stworzenia propozycji. W trakcie Świąt Bożego Narodzenia powstała kompozycja muzyczna wraz z tekstem, a w połowie stycznia nagranie. Wszystko zostało wysłane do Centralnej Diakonii Muzycznej 17 stycznia.

 

– Jak powstaje taki utwór? Tak od strony technicznej, jak i pomysłu czy podpowiedzi od odpowiedzialnych za Ruch oazowy.

 

D.J  – Piosenka Roku powinna mieścić się w pewnych ramach regulaminu – czas trwania 3-4 minuty, niebanalna, acz możliwa do śpiewania przez większą grupę osób. A jeśli już chodzi o samą warstwę tekstową, to musi być ona zgodna z nauczaniem Kościoła i powinna poruszać temat roku – bazowaliśmy na propozycjach modlitw do wykorzystania w tekście, przesłanych przez Centralną Diakonię Muzyczną. Na pewno trzeba też postarać się o dobrą jakość nagrania, ponieważ to nagranie ma odzwierciedlać charakter pieśni. A jak dokładnie powstaje sama kompozycja? Szczerze – nie wiem… Myślę, że nie ma jakiejś reguły. W moim przypadku wyglądało to tak, że siadłem do pianina, zagrałem akord… potem drugi.. trzeci – i miałem początek refrenu z tytułem piosenki. Kompozycja z tekstem została napisana w ciągu paru dni. Potem tylko rozesłałem do osób, które miały zaśpiewać i zagrać w nagraniu.

– Czyli oprócz tego, że utwór skomponowałeś, napisałeś do niego tekst, to jeszcze na konkurs musiałeś się postarać o nagranie w studio i przesłanie do organizatorów. Z kim nagrywałeś? Jak skrzyknęliście się z wykonawcami? Jak wyglądało nagranie?

 

D.J  – Nagranie powinno być w miarę dobrej jakości. Ja osobiście w profesjonalnym studiu muzycznym jej nie nagrywałem. Zrobiliśmy to wspólnymi siłami z osobami wykonującymi piosenkę. W nagraniu uczestniczyło 9 osób. Były to głównie osoby zaangażowane w Ruch Światło-Życie, a także w inne wspólnoty z diecezji sandomierskiej, lubelskiej, przemyskiej i radomskiej. Większość osób znałem wcześniej, do paru napisałem specjalnie z propozycją nagrania propozycji piosenki roku. Każdy z chęcią przystał na moją prośbę. Było to dla mnie bardzo budujące. Miejscem nagrań była jedna z sal na KUL-u, czyli tam, gdzie wykładał ks. Franciszek Blachnicki, co także mnie niezmiernie cieszyło. Nagranie rozpoczęliśmy wspólną modlitwą o dobre owoce tego co robimy. Każdy był podekscytowany. W sumie spędziliśmy razem dwa popołudnia w przyjemnej atmosferze. Był to Boży czas. Na pewno na tym nie poprzestaniemy!

 

– Piosenka po raz pierwszy jest prezentowana podczas dorocznej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie na Jasnej Górze. Jak dalej rozwija się jej „kariera”?

 

D.J  – Piosenka, która zwycięża w konkursie jest śpiewana przez cały rok formacyjny na wszystkich spotkaniach oazowych, od czasu Centralnej Oazy Matki w Krościenku nad Dunajcem. Zostaje wpisana w coroczny śpiewnik oazowy z poleceniem śpiewania jej na oazach wakacyjnych – w szczególności na Dniach Wspólnoty. Nagranie i zapis nutowy jest publicznie udostępniane przez Centralną Diakonię Muzyczną. Jest także możliwość przesłuchania piosenki w serwisie YouTube.

GALERIA ZDJĘĆ Z KONGREGACJI

 

A tutaj mamy PIOSENKĘ ROKU – WARTO SIĘ NAUCZYĆ.