W mocy Ducha Świętego. Zakończenie roku pracy.

Ostatnie wspólne przedwakacyjne spotkanie małżeństw zrzeszonych w Domowym Kościele, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie, jest okazją do radosnego zwieńczenia rocznej pracy i formacji. Tegoroczne podsumowanie odpowiedzialni za Ruch zorganizowali w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego w sanktuarium  Matki Bożej Różańcowej Królowej Rodzin w Ożarowie.

Spotkanie wszystkich uczestników pielgrzymki rodzin poprzedzone było roboczym zebraniem par odpowiedzialnych za działanie Domowego Kościoła w naszej diecezji. – Na Kręgu Diecezjalnym obecna była para filialna Domowego Kościoła z Lublina: Bożena i Hubert Pietrasowie. Zajęliśmy się podsumowanie roku pracy formacyjnej w diecezji i w poszczególnych pięciu rejonach. Omówiliśmy sprawy dotyczące rekolekcji wakacyjnych, podczas których organizujemy 3 turnusy 15- dniowe, turnus 5-dniowy i turnus 15-dniowy z młodzieżą. Podjęty został temat dokończenia remontu ośrodka rekolekcyjnego w Uhercach Mineralnych. Patrzyliśmy również w przyszłość planując rekolekcje w nowym roku formacyjnym oraz możliwości włączenia się małżeństw z Domowego Kościoła w planowaną ewangelizację Sandomierza – wyliczają Halina i Marian Indykowie, para odpowiedzialna w diecezji.

Pielgrzymka rodzin rozpoczęła się Mszą św. w której oprócz przybyłych rodzin z diecezji uczestniczyli miejscowi parafianie. Po Eucharystii był czas na agapę i, jak to nazwali organizatorzy, wspólne biesiadowanie w mocy Ducha Świętego. Spotkanie zakończyło się modlitwą zawierzenie Bogu przez przyczynę Matki Najświętszej, której dokonał kustosz sanktuarium ks. Jan Ziętarski.

Ludmiła Czech z parafii Chwałowice zapytana o cel przyjazdu na spotkanie odpowiada: – Nie wyobrażałam siebie, aby tu nie przyjechać, i aby nas tu całą rodziną nie było. Mieć takie spotkanie niedaleko i nie skorzystać, to byłoby źle. Pielgrzymując tu chcieliśmy razem podziękować za cały rok pracy
i wspólnej formacji w Domowym Kościele. Jest to również okazja, aby uzyskać potrzebne łaski na rozpoczynające się wakacje – zaznacza Ludmiła przybywająca z mężem Krzysztofem i piątką dzieci.

Ks. Adam Stachowicz

Zdj. archiwum autora