Aktualności

Diecezjalne spotkanie opłatkowe w Trześni.

 

Pierwsza niedziela po uroczystości Bożego Narodzenia jest tradycyjnie obchodzona w Kościele jako Święto Świętej Rodziny. Cały czas trwamy w oktawie Bożonarodzeniowej, czasu spędzanego świątecznie i rodzinnie. Na tę niedzielę, wyznaczono diecezjalne spotkanie opłatkowe wspólnot blisko związanych z rodziną. Odbyło się ono w parafialnym kościele pw. (uwaga) Świętej Rodziny w Trześni. To nieprzypadkowe zestawienie rodzinnych akcentów miało na celu podkreślić, że rodzina jest i pozostanie w centrum zainteresowania Kościoła jako całości, a wspólnoty diecezjalnej w szczególności.

Opłatek z łacińskiego „oblatum” (dar ofiarny) to  bardzo cienki biały płatek chlebowy, przaśny (czyli niekwaszony i niesolony), wypiekany z białej mąki i wody bez dodatku drożdży. Opłatek wigilijny jest symbolem pojednania i przebaczenia, znakiem przyjaźni i miłości. Dzielenie się nim na początku wieczerzy wigilijnej wyraża chęć bycia razem. Ma swoją symbolikę w wymiarze nie tylko duchowym: sama materia opłatka: „chleb”, podkreśla również doczesny charakter życzeń. W podtekście tego życzenia jest nawiązanie do modlitwy Ojcze Nasz: oby nam go nie zabrakło (chleba naszego powszedniego…). Symbolika chleba ma jeszcze inny wymiar: należy być jak chleb dobrym i jak chleb podzielnym. Tradycja łamania się opłatkiem swoje korzenie ma w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie miała początkowo związku z Bożym Narodzeniem, była symbolem komunii duchowej członków wspólnoty.

Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od mszy świętej. Przewodniczył jej ks. bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali wraz z nim księża moderatorzy i goście z dekanatu gorzyckiego. Warto zauważyć, że dla lokalnej wspólnoty jest to dzień parafialnego odpustu. Podczas homilii ks. biskup odniósł się do ewangelicznej perykopy o odnalezieniu Jezusa w świątyni w kontekście prawidłowego rozumienia roli rodziny zwłaszcza w świecie współczesnym, jako miejsca wzrastania, miłości, opieki, troski wszystkich jej członków. Rodzina to miejsce przygotowania młodego człowieka do życia, ale nie do byle jakiego życia. Chodzi o wpojenie poprzez przykład dawany przez starszych, o nauczenie postępowania wedle zasad. Jak szczególnie podkreślił biskup Nitkiewicz, chodzi zwłaszcza o zasadę miłości i zaufania. One wychowują nie tyle do kariery, co do pełni człowieczeństwa. Człowiek – jak wnioskujemy – może się w życiu zagubić, ale bez miłości i zaufania już (tak jak Jezus) się nie odnajdzie. 

Po wyznaniu wiary nastąpił najbardziej miły, mocno emocjonalny akcent dzisiejszego spotkania. Obecne w świątyni małżeństwa miały możliwość odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. Warto wracać do wyznawania sobie miłości również w taki sposób, należałoby powiedzieć  – liturgiczny, choć bardziej tu chodzi miejsce i szczególny rodzaj obecności Jezusa. 

Na zakończenie Mszy św. biskup ordynariusz nadał tytuł „Protektor Vitae” małżeństwu Jadwidze i Stanisławowi Zynwalom ze Stalowej Woli za długoletni wkład w propagowanie poszanowania człowieka, jako wielkiego daru Boga. 

Po mszy, w miejscowej szkole, miała miejsce dalsza część spotkania. Tę oficjalną poprowadził ks. Tomasz Cuber, a obejmowała ona prezentację książki napisanej przez ks. prał. Czesława Murawskiego o ćwierćwieczu działalności Katolickiego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Sandomierskiej. Jej autor w krótkim wystąpieniu powiedział między innymi: „moim zamierzeniem było ukazanie wspólnego działania katolików z naszej diecezji na rzecz rodziny, propagowania jej praw oraz obrony przed zagrożeniami. Po drugie, minione lata działania stowarzyszenia są wspaniałym świadectwem, jak wiele można zdziałać wspólnie, w grupie, w stowarzyszeniu.”

Domowy Kościół miał przygotowane swoje miejsce na sali gimnastycznej – chociażby z tego względu, że podczas tego spotkania był najliczniej reprezentowaną wspólnotą, a jeżeli dodamy, że frekwencja na tym wydarzeniu szczególnie dopisała, to gdzie indziej byłoby nam zwyczajnie zbyt ciasno. Rozpoczęliśmy od „agapy” – poczęstunku przy kawie i herbacie. Oj było w czym wybierać. Drogie panie spisały się przepysznie, za co jesteśmy wdzięczni wszyscy. Gdy nasyciliśmy ciała, przyszła pora na ducha. Po modlitwie i odczytaniu fragmentu ewangelii na powrót zrobiło się gwarnie i przyjemnie. Składaliśmy sobie życzenia wśród których, do tych najoryginalniejszych należało życzenie sobie: „świętości w codzienności”. To chyba dobra intuicja, bo gdy świętość będzie codziennością, ta będzie zwyczajnie dobra. Świętość rodziny z Nazaretu również zawierała się w jej codzienności, wypełniała ją. Świętość to normalność, problemy zaczynają się tam gdzie jej nie ma, tam gdzie się do niej do dąży i o nią nie walczy.

Czas mijał błyskawicznie – wiadomo gdy jest miło to on się nie dłuży. To spotkanie, zakończone błogosławieństwem, jeszcze raz pokazuje, poprzez uśmiechy na wszystkich twarzach, niejednokrotnie ukradkiem wycieranie (i nie tylko przez panie) łzy wzruszenia, że warto się spotykać, warto rozmawiać, warto być razem. 

Na koniec przekazujemy wam wyrazy wdzięczności od ks. moderatora Dominika Żelazko i pary diecezjalnej Beaty i Andrzeja Wereskich przede wszystkim za obecność każdego i każdej z was, za pomoc w przygotowaniu i zorganizowaniu tego spotkania, za poświęcony czas i wspólną modlitwę. 

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

Galeria zdjęć zamieszczona na diecezjalnej stronie „Gościa Niedzielnego”

Boże Narodzenie 2018

ZAPROSZENIE NA BAL KARNAWAŁOWY

Co prawda przed nami jeszcze święta Bożego Narodzenia, a po nich Nowy Rok, ale już teraz warto pomyśleć o karnawale – tradycyjnym czasie radości i zabawy. Może nigdzie nie wybierzemy się na Sylwestra spędzając go w „domowych pieleszach” – zatem rysuje się alternatywna perspektywa zabawy. Jest to również dobra okazja do spędzenia ze współmałżonkiem kilku beztroskich chwil. Nie mamy ich w ciągu roku zbyt wiele. Taniec, radość, bliskość, to ważny wymiar małżeńskiej rzeczywistości.

A oto szczegóły:

– data: 26 stycznia 2019
– miejsce: Restauracja „Sezam” Stalowa Wola (przy drodze wylotowej na Tarnobrzeg)
– godzina: 17:00 do + … (pewnie coś po północy, w granicach 01:00 maksymalnie)
– koszt: 85 zł/os (zatem para 170)
– menu: przystawki, napoje, ciepłe danie, ciastko
– zabawę prowadzi: „TRIO z RIO”
– zapisy: Dariusz Powęzka, tel: 604 546 914
– wpłaty prosimy kierować na konto: 38 9430 0006 0027 3651 3000 0001 (tytułem: bal bezalkoholowy + ilość osób + imiona i nazwiska tych osób)
– można zapraszać i propagować ideę wśród znajomych nie będących członkami DK, z tym jednym zastrzeżeniem, że impreza jest w 100% bez alkoholu (żeby ktoś się nie rozczarował, czy czasami czegoś nie przyniósł).

Zmarł Stanisław Wiącek.

(fot.echodnia.eu)

 

W czwartek, 13 grudnia 2018 r. zmarł Stanisław Wiącek, nasz nieodżałowany przyjaciel w Domowym Kościele. Osoby z Rejonu tarnobrzeskiego zapewne doskonale i od wielu lat go znały, ale była to postać znana znacznie szerzej niż lokalny Tarnobrzeg. Człowiek wiary i jednocześnie społecznik. Był wieloletnim radnym Tarnobrzega, zastępcą prezydenta Jana Dziubińskiego, działaczem społecznym, współinicjatorem budowy Szkoły Podstawowej Numer 9 oraz przebudowy placu Bartosza Głowackiego. Był także prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Sandomierskiej. Od lat prowadził działalność charytatywną na rzecz DPS w Mokrzyszowie. 

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w poniedziałek 17 grudnia 2018 w kościele o.o. Dominikanów w Tarnobrzegu. Na godzinę 13:00 przewidziany jest różaniec w intencji zmarłego, po nim Msza Święta w intencji duszy zmarłego.

Cała wspólnota diecezjalna Domowego Kościoła łączy się z rodziną w bólu po stracie tak kochanej osoby. Trwamy na modlitwie. Jesteśmy wdzięczni Stasiowi za to, że był, tyle wniósł swoją osobą do Ruchu. Wszechmocny Bóg postanowił zabrać go do Siebie. Dziękujemy Mu za osobę Stanisława, za jego życie i dzieło.

 

Boże okaż mu miłosierdzie Swoje, i daj mu Swoje Zbawienie. Amen.

 

Wyrazy współczucia w imieniu całej wspólnoty składają:

Para diecezjalna: Beata i Andrzej Werescy

oraz moderator diecezjalny DK ksiądz Dominik Żelazko.

 

 

Adwentowe Rejonowe Dni Wspólnoty 2018

 Wedle pewnych teorii wspólnota jest swoistym typem społeczności, której podstawą trwania są przede wszystkim więzi. To mogą być więzi emocjonalne lub doktrynalne, choć zazwyczaj z czasem one się łączą. Wspólnotę cechują i wyróżniają takie wartości jak:

  • trwałość – nie jest to coś jednorazowego,
  • duchowość – i tu co najciekawsze jako wykładnię pojęcia duchowość podaje się: coś co przekracza sferę interesowności,
  • ekskluzywność – no proszę, co oznacza, że przynależność do wspólnoty nie jest samoistna, potrzeba przynajmniej deklaracji oraz jest warunkowana kodeksem (mamy zasady Domowego Kościoła),
  • tradycja – innymi słowy rozciągłość w czasie obejmująca: pamięć o zmarłych, troskę o żywych, jak i nienarodzonych, dążenie do przetrwania. Intensywność troski o wychowanie (formację) w duchu tradycji jest wyrazem żywotności wspólnoty.

Najciekawsze jest w tym rozwinięciu rozumienia wspólnoty to, że żywcem (niemalże) jest to przepisane ze świeckiej wikipedii. Dalej idąc tym tokiem myślenia, jako coś absolutnie naturalnego należy postrzegać fakt, że członkowie wspólnoty gromadzą się  co jakiś czas, wspólnie spotykają. Bez tego jej jedność, trwałość, duchowość, ekskluzywność i tradycja wpierw by się osłabiły, by w konsekwencji zniknąć wraz z nią. Więź, o której nie pisałem, jest klejem, zaprawą, spoiną która wszystkie te cechy łączy w jeden organizm – wspólnotę. Nie ma więzi bez spotkania. Nie ma relacji bez drugiej osoby. Nie ma wzrostu tam gdzie nie ma wymiany.

Dlaczego w ogóle o tym piszemy. Otóż można zadać pytanie, każdy ma prawo do pewnej wątpliwości, może chcieć zrozumieć – po co się spotykamy? Otóż właśnie po to, żeby mieć pewność, że należę do wspólnoty, bo w ten sposób o nią dbamy, wspieramy ją. Owszem podejmujemy trud, poświęcamy czas, oddajemy umiejętności – jednak nie po coś (choć też), a dla kogoś, bo wspólnota to ktoś, to my, to osoba/y z którymi się spotkaliśmy, zamienili choćby kilka słów.

Na 09 grudnia został wyznaczony termin adwentowego dnia wspólnoty, dzień po obchodach święta patronalnego Ruchu czyli uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Dziękujemy wszystkim, którzy choćby w czasie „godziny łaski” w modlitwie pamiętali o Ruchu, którzy uczestniczyli w organizowanych (bądź indywidualnie) mszach świętych, którzy odnawiali Akt Zawierzenia.

 

REJON I i II STALOWA WOLA

 

Tradycyjnie te rejony świętują dzień wspólnoty razem. Tym razem gospodarzami był Rejon II, a miejscem spotkania parafia Matki Bożej Różańcowej w Stalowej Woli. Rozpoczęliśmy od mszy św. z godziny 10:30 z ludem. Eucharystię koncelebrowali m. in. moderatorzy: diecezjalny Domowego Kościoła ks. Dominik Żelazko oraz rejonu II Stalowa Wola ks. Maciej Charabin i to właśnie on wygłosił, po zakończeniu celebry konferencję, będącą jednym z kluczowych elementów całego wydarzenia.

Na wygłoszonej przez księdza Macieja konferencji należy się skupić nieco bardziej, z tego prostego względu, że była (co wszyscy zgodnie podkreślali) ożywcza i niezwykle ciekawa, a temat trudny bo, obejmujący kolejne aspekty „świętości w codzienności”. Tym razem ksiądz Maciej skupił się na „radości” i „poczuciu humoru”. Już na samym wstępie rozważań dokonane zostało zdecydowane rozróżnienie pomiędzy „radością”, a „poczuciem humoru”. Oba pojęcia wydawać by się mogło leżą blisko siebie, ale nie są tożsame. Można bowiem umieć się głęboko radować kompletnie nie mając poczucia humoru i na odwrót być skrajnie smutnym i uchodzić za osobę obdarzoną niezwykłym poczuciem humoru. Poczucie humoru nieodmiennie powiązane jest z sytuacją, cechą, działaniem lub wydarzeniem. Jest swoistą, zabawną karykaturą, wyolbrzymieniem, przesadą … która na ogół winna podkreślać w zabawny sposób, że coś jest złe lub dobre. To na co musimy uważać posługując się humorem, by kogoś nie urazić nawet niechcący. Humor nie może obrażać, wyszydzać, dyskryminować, poniżać. Humor pomaga rozładować napiętą sytuację, wprowadzić w pogodny nastrój osobę czy grupę, dać odetchnąć (na trudnym wykładzie). Jest pożyteczny, lecz nie stanowi wartości sam w sobie.

Wartością nad którą warto się pochylić i dobrze zrozumieć jest natomiast radość. Ksiądz Michał dokonał podziału na radość ludzką (zwyczajną, emocjonalną) i radość duchową (łaskę, dar Boży). Radość generalnie jest przeciwnością smutku, ale nie każda radość jest wartością duchową. Radość ludzka oparta jest na emocji, na miłym poczuciu szczęścia, które szybko mija. Nie jest to zła radość, gorsza, niewarta przeżywania. Takie rozumienie też jest błędem. Jest inna, ale równie potrzeba. Jakby to wyglądało gdybyśmy nie cieszyli się z narodzenia dziecka, dawanych czy otrzymywanych prezentów, ze spotkania z osobą, za którą tęskniliśmy. Tę radość możemy (musimy) odczuwać, okazywać ją, dawać ją innym. To nasze ludzkie, naturalne jej rozumienie i świadczenie jest istotnym warunkiem kroczenia ku świętości w codzienności. Radość chrześcijańska, to poczucie głębi, może być odczuwana nawet w momencie gdy w wyniku wydarzeń czujemy się źle, jesteśmy smutni, załamani. Można swobodnie rzec, że to radość „innego wymiaru”. Można pokusić się o stwierdzenie, że żeby ją zrozumieć, należy poprawnie rozumieć radość „zwykłą” tyle, że poszerzoną wymiar Boży, odniesioną do Niego. Jak podkreślił ksiądz Maciej, chyba najlepszym dowodem na istnienie owego głębszego wymiaru „radości” jest 11 wers z 15 rozdziału ewangelii w/g św. Jana: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.” A to o czym mówił Jezus, bo ów wers jest zdaniem kończącym perykopę, to trwanie w jedności z Nim, a przez niego z Ojcem. W tym trwaniu Jezus upatruje źródła „radości duchowej” (przypomnijmy sobie ten fragment J 15, 1-11). Dalej ksiądz Charabin pokazał – wychodząc głębiej w rozumienie tego ewangelicznego tekstu – zależność polegającą na tym, że jedynie miłość (jedność z Jezusem) prowadzi do poczucia wewnętrznej radości, która daje pokój. Czyli miłość (a miłość to również szczęście) to droga ku radości dającej pokój.

Na koniec ks. Maciej poprosił o przemyślenie tego jak wygląda nasza radość, jak ją rozumiemy, przeżywamy, czy jesteśmy zdolni do dawania jej innym. Czy ją czujemy w sobie?  Brak miłości, powoduje brak zdolności głębszego przeżywania radości i w konsekwencji niepokój czy wręcz lęk. Warto też przypomnieć w tym miejscu (i jak to się pięknie wszystko ze sobą łączy) zależność, o której mówione było podczas ostatnich rekolekcji w Agnieszką i Jakubem Kołodziejami w Sandomierzu, że miłość usuwa lęk -lęk usuwa miłość. Wniosek jaki się z tych dwóch spotkań nasuwa, że im bliżej Miłości jesteśmy – tym mniej w nas lęku, większa zdolność do wybaczenia, co daje większą możliwość odczuwania „radości” dającej pokój. 

Po jakże budującej konferencji ks. Macieja Charabina, za którą jeszcze raz chcielibyśmy serdecznie podziękować, a także za czas poświęcony na jej przygotowanie – mieliśmy Agapę, podczas której serwowano posiłek na ciepło przygotowany tradycyjnie przez Beatę i Andrzeja Wereskich, którzy je przywieźli, pobyli z nami tyle ile mogli i pojechali na identyczne spotkanie do Staszowa (pełniąc obowiązki pary diecezjalnej chcieli i obiecali być również tam). Po posiłku rozeszliśmy się do pracy w grupach zakończonej krótkimi relacjami z jej wyników.

Na koniec wystąpiły dzieci, które rozruszały starszych – co zresztą sami poniżej zobaczycie. Efekt ów został osiągnięty w wyniku wzorcowej pracy osób posługujących w diakonii wychowawczej, która zajęła się dziećmi od początku do samego końca.

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

 

REJON TARNOBRZEG

Dzień wcześniej bo 08 grudnia 2018 swój Rejonowy Dzień Wspólnoty świętował Rejon Sandomierz. Dzień Szczególny, bowiem – jak to już było zauważone wcześniej – na ten dzień wypadała Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – święto patronalne Ruchu. Nic zatem piękniejszego nie mogło się zbiec w jednym terminie niż wydarzenie podkreślające jedność wspólnoty zanurzone w Maryję i jej zawierzone.

Rejon sandomierski świętował wspólnie z młodzieżą, co jest przykładem godnym naśladowania i propagowania (lub może powrotu tam gdzie to możliwe do tej pięknej tradycji). W samym sercu diecezji, a konkretnie w Diecezjalnym Centrum Kultury, Edukacji i Formacji Chrześcijańskiej Quo Vadis świętowało w sumie około 65 osób, a mszę świętą odprawił wraz z o. Piotrem Czerwonką i konferencję wygłosił moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie ksiądz Krzysztof Kwiatkowski. 

Był to czas modlitwy, spotkania, pracy (w grupach) i radości Agape, za który jej uczestnicy powierzając całą naszą wspólnotę, jej radości, bolączki, problemy i nadzieje, za pośrednictwem Niepokalanej Jezusowi serdecznie dziękują.

 

GALERIA

 

 

REJON STASZÓW

 

Rejonowy Dzień Wspólnoty Domowego Kościoła – rejon Staszów

W niedzielne popołudnie 9 grudnia Kościół pw. św. Barbary w Staszowie wypełnił się rodzinami z okazji Rejonowego Dnia Wspólnoty Domowego Kościoła.

W trakcie spotkania, w myśl założeń takiego świętowania, jest integracja różnych środowisk  i wspólne gromadzenie się na modlitewnym przeżywaniu i podsumowaniu działań formacyjnych. Całe wydarzenie opierało się o wcześniej przesłany program opracowany przez parę rejonową Jasia i Bernadkę Ungeheuer.

W programie RDW znalazły się wszystkie elementy, tj. zawiązanie wspólnoty, Konferencja z tematem formacyjnym WZRASTANIE – DZIEŁO BOGA I CZŁOWIEKA”, czas na osobistą modlitwę, eucharystia, spotkanie w grupach, świadectwa i agapa.

W spotkaniu udział wzięła para Diecezjalna – Beata i Andrzej, bardzo życzliwie przyjęta przez członków naszego Rejonu. 100 % frekwencja rodzin z Rejonu podkreśliła zaangażowanie i odpowiedzialność w działaniach formacyjnych.

Klimat i element podsumowania płynący z rozmów w trakcie agapy podkreślił znaczenie nawiązywania relacji pomiędzy poszczególnymi członkami w trakcie takich spotkań oraz wymianę doświadczeń pracy formacyjnej.

Ważnym elementem było dawanie świadectw wiary wobec lokalnej społeczności parafialnej oraz czynne uczestniczenie w niedzielnej eucharystii.

Mamy nadzieję, że to modlitewne spotkanie przyniesie namacalne owoce i doda sił do pracy nad wzmocnieniem wiary, dawaniu świadectwa trwania przy Chrystusie i dla Chrystusa.

Nieśmy dobrą nowinę o Jezusie, którą dał nam Pan, abyśmy krocząc z Nim osiągnęli zbawienie.

„Bóg stworzył nas bez nas, ale nie może zbawić nas bez nas”.

Pamiętajmy o tym i przypominajmy w naszych lokalnych parafialnych środowiskach dając swoim codziennym postępowaniem świadectwo wiary.

Andrzej Kruzel