Jesienny Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w naszych rejonach.

 

W różnych terminach, ale jesienny Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie mamy już za sobą. Rejony tarnobrzeski, ostrowiecki i oba stalowowolskie (wspólnie) spotykały się 14 października, rejon staszowski tydzień później. Z informacji jakie do nas dotarły łącznie uczestniczyło w nich około 130 osób. Gościły nas różne parafie i tak rejon tarnobrzeski świętował w Sandomierzu w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, ostrowiecki w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ostrowcu Świętokrzyskim, stalowowolski I i II w parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli. Oczywistym jest, że towarzyszyli nam kapłani i tak w Sandomierzu goszczono Moderatora Diecezjalnego Ruchu Światło-Życie ks. Krzysztofa Kwiatkowskiego i ojca Piotra Czerwonkę dominikanina – opiekuna kręgów w Tarnobrzeskiej parafii MB Dzikowskiej,  konferencję wygłosił ks. Damian Dziuba a mszy świętej przewodniczył ks. Kan. Józef Śmigiel.  W Sandomierzu pojawiła się również Moderatorka Maria Gorycka z przedstawicielami młodzieży. W Stalowej Woli mszy świętej z ludem przewodniczył i konferencję wygłosił ks. Mieczysław Kucel moderator I rejonu, koncelebrował ją wraz z nim ks.Maciej Charabin moderator II rejonu. W Ostrowcu Świętokrzyskim mszę świętą i konferencję wygłosił ks. Łukasz Kruk.

 

Tyle jeżeli chodzi o czystą faktografię, która jest ważna dla zobrazowania skali wydarzeń, jednak ponad nią stoi sedno spotkania, zaistnienia wspólnoty. O Kościele, zwłaszcza Kościele Domowym, bardziej powinniśmy myśleć nie tyle gdzie i jak, tylko kiedy. Kościół istnieje wtedy, kiedy „dwóch lub trzech gromadzi się w imię moje”. Owo zgromadzenie jest samym centrum Kościoła, jego najważniejszą istotą ponieważ tam właśnie przychodzi, jest i działa Jezus. Tak należy rozumieć i tak też tłumaczył sens spotykania się na dniach wspólnoty sam ks. Franciszek Blachnicki. Słowa konferencji, homilii przebrzmią, odpłyną w niepamięć – uczucie atmosfery jedności, spotkania pozostanie. Spotkanie z Jezusem i drugą osobą nieodwołanie zmienia, rozwija człowieka. Każdy uczestnik dnia wspólnoty wpierw został na nie powołany i przez nie zmieniony, ubogacony, rozwinięty – bez względu czy sobie ten fakt uświadamia czy też nie. Każde spotkanie czy to formacyjne, modlitewne, rekolekcyjne, wspólnotowe, liturgiczne tak właśnie ma. Obszar rozwoju na każdym z nich jest inny, ale fakt jego dokonania – niepodważalny. Nie spotykamy się dla grafiku, harmonogramu, tradycji, ale dla siebie, innych (których ubogacamy). Spotykamy się ostatecznie wszyscy z Jezusem, bo to On nas zaprosił, On nam chce dać coś, co jest nam w tym momencie absolutnie i niezbędnie potrzebne. 

 

Warto się zastanowić, odkryć i rozwijać to dobro, które zaistniało w następstwie naszych spotkań. Może, jeżeli czytają tę relacje osoby, które z różnych względów nie brały udziału w dniu wspólnoty, zatęsknić za nim. Trzeba również podziękować każdemu i każdej z was, którzy przyszli. Tym którzy posługiwali lub pomagali w przygotowaniu tych wydarzeń. Tym, którzy modlili się o ich owocny przebieg. Tym, którzy nie dotarli też dziękujemy, za to że jesteście i trwacie, o was też pamiętaliśmy. Niech nikt nie czuje się pominięty czy mniej ważny. Odwrotnie. Dzień Wspólnoty oznacza modlitwę zebranych za wszystkich. 

GALERIA