Adam Walerowicz (1946–2025)
Adam Walerowicz był człowiekiem głębokiej wiary, pokornego serca i niezłomnego ducha. Urodził się w 1946 roku w Bydgoszczy i przez całe swoje życie wiernie szedł za Chrystusem, dając piękne świadectwo miłości, wierności i odpowiedzialności. Z żoną Teresą przeżył 57 lata w sakramentalnym małżeństwie, będąc oddanym mężem i troskliwym ojcem dwojga dzieci.
Droga duchowa Adama nierozerwalnie łączyła się z Ruchem Światło Życie i wspólnotą Domowego Kościoła, do której wraz z żoną dołączył w 1988 roku. Od tego momentu rozpoczęła się jego głęboka formacja – etap po etapie, rok po roku – która stała się nie tylko drogą wzrastania w wierze, ale i codziennego świadectwa chrześcijańskiego życia. Z wielkim zaangażowaniem uczestniczył w rekolekcjach, spotkaniach kręgów i formacyjnych wyjazdach, wnosząc w nie spokój, mądrość i serdeczność. Wielokrotnie zawierzał siebie i swoją rodzinę Matce Bożej, ufając, że to ona prowadzi ich drogą wiary i jedności.
Szczególne miejsce w jego sercu zajmowały rekolekcje w Carlsbergu, które wielokrotnie przeżywał wraz ze swoją małżonką. To tam rodziły się przyjaźnie, umacniała się wiara i pogłębiała jego więź z Bogiem. Adam był również uczestnikiem wielu rekolekcji w Polsce i Niemczech, a także spotkań prowadzonych przez siostrę Jadwigę Skudro, z którą łączyła go duchowa nić porozumienia i modlitwy. Wyjątkowym momentem w jego życiu były rekolekcje na Górce Klasztornej, podczas których siostra Jadwiga na zapytanie Adasia i Teresy czy mają jechać do Niemiec, pobłogosławiła im, mówią z przekonaniem: „ Jedźcie – Wy jesteście tam potrzebni”. Słowa te stały się dla nich znakiem Bożego prowadzenia i początkiem pięknej misji, jaką wypełnili wśród wspólnoty DK za granicą.
Ostatnie lata swojego życia spędzał z żoną w rodzinnym mieście w Lasocinie uczestnicząc w spotkaniach DK w kręgu przy parafii św. Stanisława BM w Denkowie będąc dla swoich współbraci znakiem rozumienia słów ks. Franciszka Blachnickiego „Posiadać siebie w dawaniu siebie. Adam był wierny zobowiązaniom DK a jego życiowym drogowskazem były słowa założyciela: „ Nie wystarczy wierzyć. Trzeba żyć wiarą”.
Był człowiekiem, który lubił być blisko ludzi – słuchał, wspierał, dodawał odwagi. Wymagał od siebie ale i od innych. Jego wymagająca, ale zawsze pełna miłości postawa sprawiała, że inni czuli się przy nim bezpiecznie i umacniali się w wierze. Nie szukał uznania, lecz starał się żyć w prawdzie i pokorze, wierny swojemu powołaniu.
Adam był również pielgrzymem– dosłownie i duchowo. W ciągu życia odbył liczne pielgrzymki po całym świecie, odwiedzając miejsca święte, w których umacniał swoją więź z Bogiem. Pielgrzymował z sercem otwartym i wdzięcznym, a każde takie doświadczenie stawało się dla niego źródłem siły i pokoju.
W ostatnich latach życia zmagając się z ciężką chorobą, zachował niezwykłą pogodę ducha i wiarę. Swoje cierpienie ofiarowywał w intencji bliskich i wspólnoty, pozostając świadkiem nadziei nawet w najtrudniejszych chwilach. Ci, którzy go znali, wspominają go jako człowieka o spokojnym spojrzeniu, ciepłym słowie i ogromnym sercu.
Adam Walerowicz odszedł do Pana 1 sierpnia w 2025 roku, pozostawiając po sobie nie tylko wspomnienie dobrego, wiernego człowieka, ale i duchowe dziedzictwo – piękne owoce życia oddanego Bogu, rodzinie i wspólnocie. Gdziekolwiek się nie pojawiał zostawiał ślad Bożej Miłości.
Niech pamięć o nim będzie dla wszystkich zachętą do życia w prawdzie, miłości i ufności, tak jak on sam żył – z modlitwą na ustach, pokojem w sercu i uśmiechem, który był znakiem Bożej obecności w codzienności.
