Andrzej z żoną Barbarą należeli do Domowego Kościoła od 1991 roku . Wspólnota była dla nich bardzo ważna. Wspominamy lata wcześniejsze i gotowość Andrzeja i Basi do wierności charyzmatowi Ruchu. W wielkiej cichości i pokorze podejmowali wyzwania na drodze formacji duchowości małżeńskiej i tym darem dzielili się z innymi . Podejmowali posługę pary animatorskiej w kręgu. Świadectwem życia z Bogiem dzielili się w czasie pilotażu nowego kręgu . Ich miłość małżeńska zaowocowała pięknym rodzicielstwem. Czterech synów mogło czerpać od rodziców wzorce życia pięknego , spokojnego pełnego miłości. Ogromną radością było dla nas świadectwo Andrzeja i Basi podczas rekolekcji dotyczące życia wiarą w rodzinach ich dzieci . Dwóch synów wraz ze swoimi rodzinami należą do Domowego Kościoła. Pozostajemy ogromnie wdzięczni Andrzejowi i Basi za wspólny czas budowania Królestwa Bożego poprzez formację Ruchu Światło – Życie .
Ich piękne życie wpisane w słowa św Pawła… i w życiu i w śmierci należymy do Pana …konkretnie , łaską wiary konsekwentnej wybrzmiało w czasie choroby i umierania Andrzeja .
Andrzej 1.05.2025 wraz z Basią rozpoczął w Naszym Domu w Uhercach rekolekcje:Droga w Miłości do Domu Ojca . Piękny czas odkrywania Miłości Boga . Równo z początkiem rekolekcji objawiła się choroba i wielki po ludzku niezrozumiały plan Boga Ojca.W obliczu tego wydarzenia wspominamy słowa Ks Franciszka Blachnickiego :…Niebo to nowe stworzenie. Pan Bóg ma dla nas wielki plan. I nieraz dopuszcza zawieruchę, wszystko wywraca. Wtedy stajemy w obliczu innych perspektyw…. Tu rozpoczął się etap przechodzenia do Domu Ojca . Kolejne etapy , szpital w Lesku ,Sanoku ,Rzeszowie i kolejne diagnozy osnute wokół tej pierwotnej : glejak w mózgu . Choroba pomimo wielkich starań medycznych z zaangażowaniem specjalistów i całej rodziny postępowała. Byliśmy świadkami jak Andrzej w cierpieniu i Basia w towarzyszeniu odchodzenia Andrzeja godzili się na plan Boga wobec nich. Andrzej bez buntu i miotania się , ufnie oddawał się w ręce Zbawiciela.. W trudzie cierpienia mówił : …Dobrze według mnie już było . Teraz czas na działanie Boga i potwierdzał to wołaniem Jezu Ufam Tobie , Jezu oddaje się Tobie, Jezu ratuj…… Andrzej cenił sobie bardzo częstą Eucharystię . W czasie choroby często przyjmował Komunię Świętą. Codziennie przesuwał paciorki różańca. W czasie choroby nie wypuszczał różańca z ręki . Mówił: modlę się o pokój na świecie, o pokój serca, modlę się mam tak wiele intencji . Żywa w nim była modlitwa za ukochaną Żonę, za dzieci , za wnuki. Kiedy sam nie dawał rady w modlitwie, to wiernie trwała przy nim Basia .Ogromnym poruszeniem serca było świadectwo Basi . która opowiadała o nocnym śpiewie psalmów przy łóżku cierpiącego Andrzeja .Dopowiedziała , że czuła taką płynność życia, które się nie kończy, ale się zmienia. Taki był czas przechodzenia Andrzeja do wieczności , do miejsca przygotowanego dla Niego w niebie. Spokojnie w zaciszu domowego wieczernika , Kościoła Domowego 6.10 .2025 ro 21.37 odszedł Andrzej w pokoju serca do Domu Ojca pośród modlitw żony Basi i ukochanych dzieci wraz z Maryją w znaku świecy gromnicznej.
Andrzeju, nie mówimy żegnaj ,mówmy do zobaczenia w Domu Naszego Tatusia Boga Ojca i Ukochanej Mateczki Maryi . Wstawiaj się za nami , bo wierzymy w świętych obcowanie . Magnificat
Wiesława i Mirosław Bąk