Prace remontowe w Uhercach Mineralnych.

 

Byli wśród nas tacy, którzy ośrodek rekolekcyjny w Uhercach Mineralnych pogrzebali niczym jeden z okolicznych PGR-ów. Powiem, że wcale się nie dziwię. Z drugiej strony w odpowiednim czasie znaleźli się tacy u których nie bezpodstawnie choć bez stosownych uprawnień diagnozowano chorobę psychiczną, bo snuli plany remontów, wyliczali co trzeba i jak zrobić – żeby doprowadzić ów obiekt do stanu sensownej używalności. Na sam koniec zapewne głos zabrał sam Pan Bóg mówiąc: wchodzę w to, mimo drzwi zamkniętych. I się dzieje. Przyznam, że sam, dopóki nie wsadziłem palca w tę dziurę, niczym niewierny Tomasz – podobnie jak on – nie dowierzałem. Tymczasem mało tego, że stan budynku z roku na rok się polepszał, to w tym sezonie jest szansa na to, że wyremontowane będą wszystkie pokoje, ba jeden nawet (a co) przybędzie. 

W tym roku na początku nie wyglądało to najlepiej, bo roboty huk – a na „wariackim etacie” – ci sami już nieco podmęczeni szaleńcy. Przydałoby się jakieś wsparcie, świeże siły – i … poszło. Pojawiliście się Panowie jak ożywczy deszcz na spragnionej wody ziemi. Ruszyło i sporo już zrobione. Sporo jeszcze do zrobienia. Cały czas trochę przypomina to wyścig z czasem. Stąd APEL i prośba, kto żyw, kto zdrów, kto ma ręce sprawne – przyda się. Nawet ja się przydałem choć słabo odróżniam pędzel od śrubokręta. Panowie (na Panie jeszcze przyjdzie czas i przyrzekamy solidnie będziecie miały okazję się nie lada wykazać) – zwłaszcza ci co mogliby być i zechcieliby chcieć, nie dajcie się prosić – dajcie się zaprosić. W maju praktycznie robota co weekend czeka na chętnych. Jest takich trzech obermajstrów czyli Marian Indyk (Raniżów), Mirek Bąk (Ostrowiec Świętokrzyski) i Andrzej Wereski (Janów Lubelski), którzy w razie pytań, wątpliwości pomogą (gdyby się pojawiły: co do terminu, dojazdu, dodania odwagi czy takich tam). Organizujmy się grupowo (najlepiej) – samemu sami wiecie czasami szkoda gnać samochód, ale we dwóch, trzech – totalnie inaczej to się kalkuluje no i raźniej, pogadać można, nie przyśnie się kierowcy lub może mieć zmianę. 

Kiedyś włożyłem palec w dziurę po gwoździu w ośrodku w Uhercach i powiem wam – warto.