INAUGURACJA OBCHODÓW ROKU JUBILEUSZOWEGO DOMU REKOLEKCYJNEGO W UHERCACH MINERALNYCH

UHERCE MINERALNE – CZYLI GDZIE TO JEST?

Krainę na południowy wschód od rzeki Osława, która jest jej naturalną granicą nazywamy Bieszczadami. Bieszczady należą do Beskidów Wschodnich, które są częścią Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Nazwy Bieszczady używa się zwykle w Polsce jako synonimu polskich Bieszczadów (które są jedynie częścią Bieszczadów Zachodnich). ‘Bieszczad’ i ‘Beskid’ były od wieków określeniem gór oddzielających Polskę i Ruś od Węgier. I tu między Leskiem, a Ustrzykami Dolnymi – natkniemy się na egzotycznie brzmiącą nazwę miejscowości: Uherce Mineralne. 

Uher – przypomnijmy, z czeskiego znaczy „Węgier”, a sama wieś należy do najstarszych w regionie, bo pierwsza wzmianka o niej pojawia się już 1436 roku. Te części ziem były onegdaj istnym kotłem narodowościowym, bo mieszkali na nich Ukraińcy, Rusini (Łemkowie), Czesi, Polacy i Żydzi. Zawierucha II wojny światowej diametralnie i ostatecznie ten stan rzeczy zmieniła.  

 

UHERCE I OAZA

Starsi oazowicze naszej diecezji, a zwłaszcza ci wyrośli z Oazy młodzieżowej jednym tchem mogą wymieniać takie miejscowości jak Rudenka, Ropienka, Myczkowce, Glinne, Stężnica, Wołkowyja, Stefkowa, Orelec, Wola Matiaszowa i właśnie Uherce Mineralnie, które to gościły organizowane gdzie popadnie i jak się da turnusy rekolekcji oazowych. Spało się po kwaterach, stodołach, budynkach gospodarczych, letnich kuchniach, a nawet nad kurnikiem czego osobiście i na własnej skórze doświadczył piszący te słowa. Myliśmy się nad korytkami wodą ze studni czy bezpośrednio w potokach i strumykach, o które w Bieszczadach wcale nie tak trudno. Zmierzam w tych wspomnieniach ku tej konkluzji, że lud oazowy maści wszelakiej Bieszczady znają i kochają w zasadzie od początku Ruchu Światło – Życie.

 

DOMOWY KOŚCIÓŁ I REWOLUCJA W OŚRODKU

W tym roku mija dokładnie 25 lat od przeprowadzenia pierwszych rekolekcji Domowego Kościoła w ośrodku, który na potrzeby tychże zaadaptowała nasza wspólnota. Czy to dużo, czy mało? Odejmijmy sobie od wieku te 25 lat – o jakże bylibyśmy młodzi, a młodzi byliby jeszcze dziećmi. To już sporo. Sporo też zmieniła się dzięki nam wszystkim przez ten czas i sam ośrodek. Życie ma bowiem to do siebie, że nie stoi w miejscu. Ośrodek też się zmieniał i przechodził swoje „trudne momenty”. To co jednak wydarzyło się w nim na przestrzeni ostatnich kilku lat można określić mianem rewolucji. W pewnym momencie historii tego miejsca stało się jasne, że albo ośrodek doprowadzimy do standardów i on jako miejsce i budynek „odżyje” – albo szybko dotrze do granicy swojej wytrzymałości i dalsza jego egzystencja stanie się niemożliwa. 

 

SPRAWDŹ – CZYLI ZAPROSZENIE NA ODWIEDZINY

Efekt pracy, starań, wysiłków, datków, wyjazdów i poświęcenia można będzie podziwiać już 03 października 2020. Oficjalnie na to spotkanie zapraszają oczywiście Beata i Andrzej Werescy (para diecezjalna) i ks. Dominik Żelazko (moderator diecezjalny), ale to miejsce samo z siebie nasz wszystkich ku sobie zaprasza. Warto rozwiać wątpliwości (o ile takie są), warto pocieszyć oko (bo jest czym), warto się spotkać (to zawsze) i najbardziej warto w tym miejscu uwielbić Boga za to co się udało i powierzyć mu to co ma być, aby było tak jak On tego chce. Warto podziękować za kilku szczególnie zapalonych „wariatów”, którzy tym „zakręcili” i innymi przy okazji. Warto powspominać, odetchnąć bieszczadzkim powietrzem. Czujmy się zaproszeni.