Odeszła Jadwiga Niziałek.

 

(Jadwiga Niziałek – fot. Andrzej Moskal)

 

WSPOMNIENIE KRĘGÓW STASZOWSKICH.

Kochana Jadziu…
Twoja ziemska wędrówka dobiegła kresu. Odeszłaś od nas do Pana, po nagrodę za swoje piękne życie, związane przede wszystkim z rodziną i Kościołem.
Niemalże od początku powstania parafii św. Barbary w Staszowie, włączyłaś się z mężem we wspólnotę Domowego Kościoła Ruchu Światło- Życie. Zawsze razem ze swoim, Jasiem” (tak czule wypowiadałaś imię Janka) przechodziliście kolejne stopnie formacji. Pełniliście posługę pary rejonowej, kilka razy pary animatorskiej. Często jeździliście na rekolekcje formacyjne, tematyczne. Prawie codziennie byliście na Eucharystii, rozmodleni, gorliwie wypełniający zobowiązania. Zawsze gościł uśmiech na Twojej twarzy, a w sercu ofiarność, życzliwość, dobre słowo o każdym. Służyłaś bezgranicznym zaangażowaniem w przygotowanie i przeprowadzenie rekolekcji formacyjnych w parafii, czy Opłatka. Z pokorą przyjmowałaś wszelkie trudy i przeciwności losu, doskonale czułaś ,,że kogo Bóg miłuje, temu daje swój krzyż do dźwigania. Chociaż nam po ludzku żal i łza kręci się w naszych oczach, to powtarzamy za ks. Blachnickim Magnificat Niepokalanej „Wielbi moja dusza Pana”, za dar Twojego, tak nagle przerwanego życia. Pozostajesz w naszej modlitwie i pamięci.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         
Na koniec pragniemy pożegnać Cię pieśnią,(bo zawsze lubiłaś śpiewać) poety Franciszka Karpińskiego.

 

 

 

O zmarła Siostro, z Tobą się żegnamy,
Przyjmij dar smutny, który Ci składamy.
Trochę na grób Twój porzuconej gliny,
Od Twych przyjaciół, sąsiadów, rodziny.

Powracasz w ziemię, co matką Twą była,
Teraz Cię strawi, niedawno żywiła!
Tak droga każda, którą nas świat wodzi,
Na ten ubity gościniec wychodzi.

Niedługo Siostro, z Tobą się ujrzymy!
Jużeś tam doszła, my jeszcze idziemy.
Trzeba Ci było odpocząć po biegu,
Ty wstaniesz, boś tu tylko na noclegu.

Boże, Ta zmarła w domu Twym bywała,
U stołu Twego jadła i Ciebie wzywała.
Na Twej litości polegała bezpiecznie,
Daj duszy Jej odpoczynek wieczny.

 

Przyjaciele z kręgów Domowego Kościoła Rejonu Staszów.